W świecie, gdzie seryjni mordercy mają swoje fan cluby, a gangsterzy zdobywają więcej sympatii niż bohaterowie romantyczni, Mike Ehrmantraut wkracza na scenę Breaking Bad niczym milczący anioł zemsty. Nie mówi wiele, nie uśmiecha się za często, ale kiedy Mike coś zrobi, świat zamarza na chwilę — z podziwu, lęku i lekkiej zazdrości. Kim właściwie jest ten siwowłosy profesjonalista od brudnej roboty i dlaczego tak łatwo go polubić, mimo że jego metody bywają… no cóż, mało zgodne z kodeksem etycznym?
Od gliny do gangstera – droga Mike’a do Albuquerque
Mike Ehrmantraut, zanim zadebiutował w Breaking Bad jako „człowiek do wszystkiego” Saula Goodmana, miał za sobą całkiem szacowną karierę jako funkcjonariusz policji w Filadelfii. Jak to często bywa w uniwersum Vince’a Gilligana, kryształowo czyste karty życiorysów nie istnieją. Tak też jest z Mike’em, który – jak się okazuje – ma swój ciemny sekret związany z korupcją i tragicznymi relacjami rodzinnymi.
Po śmierci syna Matta (i tu już zaczynają się chusteczki), Mike przenosi się do Albuquerque, gdzie próbuje prowadzić spokojne życie dziadka opiekującego się ukochaną wnuczką. A przynajmniej do momentu, kiedy na jego drodze staje Saul Goodman, a później – Gustavo „Gus” Fring. Od tej pory Mike staje się jednym z najważniejszych ogniw kokainowo-amfetamino-krwawego łańcucha dostaw, który napędza „karierę” Waltera White’a.
Pan Profesjonalizm – cechy, które wyróżniają Mike’a
Kiedy myślisz „najbardziej opanowany typ w telewizji”, widzisz właśnie jego twarz. Siwe włosy, spojrzenie wyuczonego pokerzysty i głos, jakby właśnie obudził się po 48-godzinnej zmianie w piekle. Mike Ehrmantraut wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów nie tylko dzięki swojej flegmatycznej naturze, ale też niebywałej skuteczności.
Jest snajperem, kierowcą, śledczym, porywaczem i logistycznym geniuszem – a wszystko to wykonuje w rytmie zen i tonie wiecznej cierpliwości. To człowiek, który wyczyści miejsce zbrodni szybciej niż Ty opróżnisz zmywarkę. I zrobi to z takim spokojem, że zaczniesz się zastanawiać, czy sam nie powinieneś zmienić zawodu.
Ciekawostki, które sprawią, że pokochasz go jeszcze bardziej
- Imię Mike nie padło przez pierwsze kilka odcinków, w których się pojawił! Początkowo jego obecność była niemal jak duch – zawsze w tle, zawsze skuteczny.
- Postać Mike’a została wprowadzona zamiast Saula w jednej ze scen, ponieważ Bob Odenkirk nie mógł uczestniczyć w zdjęciach. Czyżby przeznaczenie? Fani zdecydowanie tak uważają.
- Jonathan Banks, aktor grający Mike’a, nie znosi powtarzalności. W wywiadach podkreślał, że nudzi go robienie tej samej sceny zbyt wiele razy. Humorystycznie? Trochę jak Mike – jeśli nie zrobisz czegoś dobrze za pierwszym razem, lepiej żebyś miał dobrą wymówkę.
Najlepsze cytaty Mike’a Ehrmantrauta
Mike nie mówi dużo, ale jeśli już się odezwie, to lepiej zapisz to sobie w notatniku życia. Oto kilka perełek, które pokazują nie tylko jego filozofię, ale i niepowtarzalny styl:
No more half measures.
Nie sposób znaleźć bardziej idealnego podsumowania osobowości Mike’a. Albo robisz coś na 100%, albo nie rób tego wcale. Święte słowa dla każdego start-upowca i domowego ninja z TikToka.
I chose a long time ago to become a certain type of man.
Słowa, które brzmią jak haiku z podręcznika mafioza-emeryta. Mike wie, kim jest, i nie zamierza się z tego tłumaczyć. Twardo stąpający po ziemi filozof z rewolwerem w kieszeni.
Mike Ehrmantraut w Better Call Saul – rozwinięcie klasycznej postaci
Breaking Bad to jedno, ale w serialu Better Call Saul poznajemy Mike’a z zupełnie innej perspektywy. Widzimy jego bolesną relację z synem, początek współpracy z Gus’em Fringiem i genezę jego decyzji o „przejściu na ciemną stronę mocy”. To właśnie tam objawia się jego głęboka lojalność i tragizm postaci – Mike nie jest potworem, jest człowiekiem z zasadami w świecie, w którym zasady są dla naiwniaków.
W tym momencie Mike staje się kimś więcej niż tylko pomocnikiem — on jest tłem, które pozwala dostrzec dramatyzm i niedoskonałość bohaterów o mniej ścisłej moralności. I bez względu na to, jak potoczą się losy innych, postać Mike’a zawsze pozostanie symbolem nieugiętości i chłodnego profesjonalizmu.
Mike Ehrmantraut to postać, której nie da się nie podziwiać, nawet jeśli jego lista osiągnięć zawodowych przypomina CV przeciętnego przestępcy. Jego zimna logika, mistrzostwo w planowaniu i serce do wnuczki tworzą mieszankę nietypową, ale przyciągającą jak magnes. Czy jest bohaterem? Nie. Czy jest antybohaterem? Również nie. Mike to klasa sama w sobie – cichy strażnik zbrodni, który nigdy nie robi „half measures”.