Czy to ser? Czy to mozzarella? Nie! To burrata – włoska księżniczka wśród serów, która szturmem podbija serca (i żołądki) Polaków. A gdzie można ją znaleźć, nie ruszając się do Neapolu? Również w Biedronce! Tak, dobrze czytasz – burrata biedronka stała się wyrażeniem, które rozgrzewa fora kulinarne niczym rozpływający się w ustach środek tego delikatnego rarytasu. W tym artykule opowiemy Ci, gdzie ją kupić, jak przygotować i… dlaczego warto się zakochać w burracie po uszy.
Co to właściwie jest burrata?
Na pierwszy rzut oka burrata wygląda jak gruba kuzynka mozzarelli – biała kulka w solance, ot co. Ale gdy tylko przetniesz jej delikatną skórkę, z wnętrza wyleje się magiczna mieszanka śmietanki i straciatelli (nie, nie tej lodowej – chodzi o rozciągliwe nitki mozzarelli). Właśnie to połączenie nadaje burracie wyjątkową kremowość i aksamitność, która sprawia, że skromna kanapka zamienia się w wykwintne danie godne restauracji z gwiazdką Michelina. A przy tym burrata wcale nie jest aż tak snobistyczna – to ser dostępny na wyciągnięcie ręki.
Gdzie znaleźć burratę? Włoskie dolce vita made in Biedronka
Zapomnij o lotach do Bari – wystarczy spacer do najbliższej Biedronki. W ramach akcji „Smaki Świata” i „Włoski Tydzień” sieć regularnie oferuje produkty regionalne rodem z Italii, a wśród nich pojawia się właśnie burrata biedronka. Zazwyczaj znajduje się ona w dziale z nabiałem, obok mozzarelli i serów typu feta. Sprzedawana jest zazwyczaj w niewielkim plastikowym opakowaniu, w solance, z wyraźnym napisem „burrata” – rozpoznasz ją bez problemu.
Nie masz pewności, kiedy burrata znowu zaszczyci Biedronkę swoją kremową obecnością? Śledź gazetki promocyjne lub skorzystaj z aplikacji Biedronki – są szybsi niż dostawcy prosto z Apulii. Możesz też odwiedzić naszą ulubioną stronę z lifestyle’owymi smaczkami – burrata biedronka – tam znajdziesz nie tylko daty dostępności, ale też inspiracje, jak ser zaserwować po królewsku.
Jak podać burratę, żeby była gwiazdą wieczoru?
Wyciąganie burraty z opakowania to dopiero preludium – prawdziwa zabawa zaczyna się przy komponowaniu talerza. Klasyk to burrata z pomidorami – najlepiej malinowymi, z bazylią, oliwą extra virgin i kilkoma kroplami octu balsamicznego. Ale to tylko początek festiwalu smaków:
- Burrata na słodko – z figami, miodem i orzechami włoskimi? Słodycz fig przełamuje kremowość sera, a orzechy dodają chrupiącej struktury. Niebo w gębie.
- Burrata na ciepło – połóż ją na gorącym spaghetti aglio olio lub pizzy tuż przed podaniem. Jej płynne wnętrze rozleje się apetycznie na wszystko, czego dotknie.
- Burrata i grillowane warzywa – z cukinią, papryką i bakłażanem burrata stworzy zdrowe i kolorowe danie wegetariańskie, które zaskoczy każdego mięsożercę.
A jeśli lubisz ryzyko kulinarne, spróbuj burraty z truskawkami lub arbuzem i świeżą miętą – zaskoczenie gwarantowane, a Instagram będzie klikać aż miło.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze burraty?
Choć każda burrata wygląda podobnie, jakość potrafi się różnić. Czytaj etykiety – szukaj produktów bez zbędnych konserwantów i stabilizatorów. Dobra burrata ma krótki skład: mleko, śmietanka, sól, podpuszczka. Jeśli widzisz coś, co przypomina tablicę Mendelejewa, odstaw na półkę – nie warto.
Warto też spojrzeć na pochodzenie – najlepsze burraty pochodzą z Apulii albo z innych regionów południowych Włoch. Polskie wersje również potrafią być smaczne, szczególnie te od mniejszych serowarni, ale jeśli trafisz na włoską perełkę w Biedronce – nie wahaj się ani chwili.
Czy burrata jest zdrowa?
Ach, pytanie z cyklu: „czy pączek może być fit?” Otóż – burrata, mimo że brzmi jak poezja, to wciąż ser, i to dość tłusty (około 20-25% tłuszczu). Ale! Dzięki dużej zawartości białka i wapnia, spokojnie znajdzie swoje miejsce w zbilansowanej diecie, o ile nie zjesz całej kulki na raz… codziennie. Dla równowagi, serwuj burratę z warzywami, pełnoziarnistym pieczywem i niech porcja będzie bardziej degustacyjna niż karczkowa.
Nie ma wątpliwości – burrata to gwiazda włoskiej kuchni, która idealnie odnajduje się także w rodzimym krajobrazie kulinarnym. Dzięki prostemu dostępowi przez burrata biedronka, możemy poczuć smak Półwyspu Apenińskiego bez wychodzenia z osiedla. Wystarczy dobra oliwa, pomidor, listki bazylii… i chwila zachwytu nad tym cudownym serowym klejnotem. Czasem wystarczy tak niewiele, by zjeść coś naprawdę wyjątkowego. Buon appetito!