Czy wakacje w raju mogą zostać zakłócone przez szczęki rodem z kultowego horroru? Jeśli właśnie planujesz urlop na południowych wyspach Europy, a jednym z celów jest Malta, rekiny mogą pojawić się w twoich rozważaniach. Internet potrafi nam zafundować dreszczyk emocji — szczególnie gdy natkniemy się na zdjęcie płetwy przecinającej błękitną toń Morza Śródziemnego. Ale czy naprawdę trzeba się bać? Czy rekiny wokół Malty to groźne bestie, czy raczej źle zrozumiane stworzenia morskie?

Rekiny i Malta – fakty, które zaskakują

Malta, rekiny i plażowe emocje – to trio, które wywołuje mieszane uczucia. Choć na pierwszy rzut oka wyspa kojarzy się bardziej z lazurową wodą, karnawałem i barokowymi uliczkami niż z morskimi drapieżnikami, fakty mogą nieco rozczarować fanów adrenaliny. Rekiny rzeczywiście występują w wodach otaczających Maltę, ale uwaga – zanim zaopatrzysz się w harpun i zaczniesz siebie wyobrażać jako łowcę potworów z głębiny, warto wiedzieć, że większość tamtejszych drapieżników to gatunki nieszkodliwe dla człowieka.

W rejonie Malty spotkać można choćby rekina błękitnego (Prionace glauca), który równie często unika ludzi, co ludzie jego. Rzadko podpływa do brzegu, a jego ulubionym zajęciem jest patrolling otwartych wód. Nie jest agresywny, a przypadki ataków w tym regionie są praktycznie zerowe. Tak naprawdę, według statystyk Shark Attack File – od ponad 100 lat nie odnotowano na Malcie potwierdzonego śmiertelnego ataku rekina.

Mity i miejskie legendy prosto z plaży

Jak każde zjawisko, także rekiny na Malcie owiane są mgiełką mitów. Spotykane są opowieści o gigantycznym białym widzianym przez lokalnych rybaków – choć zazwyczaj te historie kończą się razem z kolejną lampką wina przy zachodzie słońca. Biała legenda ma swoje korzenie w historii — to właśnie w wodach Malty w XX wieku złowiono jednego z większych rekinów białych – mierzył ponad 7 metrów długości! Zanim jednak zaczniesz pakować dmuchane koło ratunkowe do walizki, uspokajamy – takie przypadki to absolutna rzadkość, a obecnie nie ma potwierdzonych obserwacji żarłaczy białych w rejonie wyspy.

Kolejnym mitem jest przekonanie, że wszystkie rekiny to bezmyślne maszynki do zabijania. W rzeczywistości większość z nich odgrywa kluczową rolę w ekosystemie, a wiele gatunków jest obecnie zagrożonych wyginięciem. Czyli to one mają podstawy, by bać się turystów, a nie odwrotnie.

Bezpieczeństwo w wodach wokół Malty

Jeśli planujesz snorkeling, nurkowanie lub tradycyjną kąpiel w wodach Malty, rekiny naprawdę nie powinny być na szczycie twojej listy zagrożeń. O wiele większe szanse masz na spotkanie meduzy niż rekina. Lokalne władze monitorują sytuację, a informacje o ewentualnych “podejrzanych obserwacjach przekazywane są błyskawicznie — zazwyczaj jednak dotyczą stada barakud, które z rekinkami mają wspólne tylko to, że pływają w wodzie.

Dla dodatkowego spokoju ducha warto wybierać kąpieliska z ratownikiem oraz stosować kilka prostych zasad: nie kąp się po zmroku, nie pluskaj się w samotności i nie zabieraj ze sobą ryb na obiad – wtedy jesteś bezpieczniejszy niż worek muszelek.

Rekiny a turyści – więcej ciekawości niż strachu

Rzeczywistość wygląda tak, że turyści wypatrujący rekinów na Malcie zazwyczaj uzbrojeni są tylko w aparaty i GoPro. Coraz więcej agencji turystycznych oferuje rejsy z możliwością obserwowania morskich stworzeń – niektóre z nadzieją na zobaczenie właśnie rekina! Co więcej, lokalna społeczność naukowa prowadzi działania na rzecz ochrony populacji rekinów, a edukacja ekologiczna staje się modna także wśród plażowiczów.

Malta rekiny traktuje bardziej jako ciekawostkę przyrodniczą niż zagrożenie. Ich obecność w wodach daje nadzieję na utrzymanie równowagi ekosystemu, a nie temat do katastroficznych newsów. W końcu to nie hollywoodzka produkcja, tylko spokojne wakacje z dodatkową porcją wiedzy o podwodnym świecie.

Podsumowując, można powiedzieć jasno: jeśli planujesz wakacje na Malcie i boisz się rekinów – spokojnie, nie musisz spać z maską do nurkowania na poduszce. Rekiny są, ale nie takie, jak pokazują filmy. Z dala od tłumów, głęboko pod powierzchnią i raczej zainteresowane menu z ryb, a nie z turystów. Dlatego zanim rozpaczliwie wpiszesz w wyszukiwarkę „Malta rekiny ataki”, lepiej spakuj kostium, krem do opalania i… otwarty umysł.

Przeczytaj więcej na: https://domiremont.pl/malta-rekiny-czy-w-wodach-wokol-malty-zyja-rekiny-i-czy-trzeba-sie-ich-obawiac/